Posty

Wyświetlanie postów z kwiecień, 2017

Rozdział szósty.

Trybuny były wypełnione po brzegi. Wszyscy wspólnie oczekiwali na początek programu dowolnego mężczyzn. Czekał również i Kamil, siedząc obok Natalii na niewygodnym, niebieskim krzesełku. Ciągle poprawiał swoją pozycję, bo na tym twardym plastiku tyłek potrafił drętwieć już po kilku minutach. Jednak nie miał prawa narzekać, ponieważ zajęli miejsce tuż przed barierką, dzięki czemu mieli największe pole widzenia. Natalia trzymała paczkę jakichś cukierków i jadła je tak łapczywie, że kilka razy o mało co się nie zakrztusiła. Jak stwierdziła: "Może nawet uda nam się ich dotknąć! Jesteśmy tak blisko, czy to nie ekscytujące?!".  Nie przypominał sobie, żeby kiedykolwiek była tak zaaferowana jakimikolwiek zawodami. Nawet kiedy jeszcze byli ze sobą, nie ekscytowała się tak bardzo, jak w tej chwili. 
Może dopiero teraz odkryła piękno tego sportu, gdy już nie wisiał nad nią obowiązek kibicowania swojemu narzeczonemu. To była bardzo możliwa teoria, którą można było z łatwością potwierdzić,…